Na etykietach naszych kosmetyków spotkasz dwa różne oznaczenia, Ecocert oraz COSMOS Organic, i łatwo pomyśleć, że to po prostu dwa warianty tego samego. W rzeczywistości to dwie różne rzeczy, które się wzajemnie uzupełniają, a nie konkurują ze sobą. Warto rozróżnić je dokładnie, żeby wiedzieć, co faktycznie potwierdzają.
Ecocert, czyli kto sprawdza
Ecocert to niezależna jednostka certyfikująca, założona we Francji, jedna z najbardziej rozpoznawalnych na świecie w obszarze certyfikacji ekologicznej, zarówno w rolnictwie, jak i w kosmetyce. To właśnie Ecocert, a konkretnie jej spółka Ecocert Greenlife, przeprowadza audyty i wydaje certyfikaty producentom kosmetyków, sprawdzając, czy spełniają określone standardy.
COSMOS, czyli co dokładnie sprawdza
COSMOS to natomiast sam standard, czyli zestaw konkretnych wymagań, jakie musi spełnić kosmetyk, żeby otrzymać certyfikat. Powstał jako wspólna inicjatywa kilku europejskich organizacji certyfikujących, w tym właśnie Ecocert, żeby ujednolicić zasady dotyczące kosmetyków naturalnych i ekologicznych w całej Europie. W ramach standardu COSMOS istnieją dwa poziomy: COSMOS Natural, dla kosmetyków naturalnych, oraz COSMOS Organic, wyższy poziom, wymagający określonego minimalnego udziału składników pochodzących z rolnictwa ekologicznego.
W uproszczeniu: Ecocert to instytucja, która przeprowadza kontrolę, a COSMOS Organic to konkretny, wysoki standard, według którego ta kontrola jest prowadzona. Napis na naszych produktach, „COSMOS Organic certyfikowany przez Ecocert Greenlife”, oznacza więc dokładnie to, na co wygląda: niezależny audytor potwierdził zgodność ze szczegółowym, ogólnoeuropejskim standardem.
Co konkretnie musi spełnić kosmetyk
Standard COSMOS Organic wymaga między innymi, żeby zdecydowana większość składników pochodziła z naturalnych źródeł, a określony minimalny procent całej receptury pochodził z certyfikowanych upraw ekologicznych. Dodatkowo standard zabrania stosowania szeregu substancji, w tym parabenów, glikolu polietylenowego (PEG), silikonów, syntetycznych barwników oraz surowców pochodzenia petrochemicznego, a także narzuca wymagania dotyczące opakowań i procesu produkcji, ograniczające wpływ na środowisko.
W przypadku naszego szamponu Olivita, dokładne dane z certyfikatu pokazują, że prawie dwadzieścia jeden procent wszystkich składników pochodzi z rolnictwa ekologicznego, a niemal dziewięćdziesiąt siedem procent całej receptury ma pochodzenie naturalne. W odżywce te wartości są jeszcze wyższe, blisko dwadzieścia sześć procent składników ekologicznych i prawie dziewięćdziesiąt dziewięć procent naturalnego pochodzenia. To konkretne, zweryfikowane liczby, a nie tylko ogólne zapewnienie „naturalny kosmetyk”.
Dlaczego to ma znaczenie przy wyborze kosmetyku
Wiele produktów na rynku reklamuje się jako „naturalne” czy „ekologiczne” bez żadnego niezależnego potwierdzenia, opierając się wyłącznie na własnej deklaracji producenta. Certyfikat COSMOS Organic, potwierdzony przez uznaną, zewnętrzną jednostkę taką jak Ecocert, daje realną, sprawdzalną gwarancję, a nie tylko obietnicę na etykiecie. Warto to sprawdzać przy zakupie kosmetyków, dokładnie tak samo, jak radziliśmy sprawdzać certyfikaty i konkretne dane przy zakupie oliwy z oliwek.
Podsumowanie
Ecocert to niezależny audytor, a COSMOS Organic to konkretny, wysoki standard, według którego ten audytor prowadzi kontrolę. Razem dają realną, zewnętrznie potwierdzoną gwarancję jakości, opartą na dokładnych, procentowych wymaganiach dotyczących składu i produkcji, a nie na samej deklaracji „naturalny” umieszczonej na etykiecie bez żadnego pokrycia.