Pisaliśmy już wielokrotnie o tym, jak oliwa z oliwek trafia na Wasz stół, od zbioru, przez tłoczenie, po butelkę. Rzadziej mówi się o tym, jak ta sama oliwa, albo pochodzące z niej składniki, trafiają do kremu czy olejku kosmetycznego, a to wcale nie jest identyczna droga.
Punkt wyjścia jest ten sam co w kuchni
Surowcem bazowym pozostaje oliwa z oliwek najwyższej jakości, tłoczona mechanicznie na zimno, dokładnie tak samo jak ta, którą znajdziesz w naszej ofercie spożywczej. Do dobrego kosmetyku nie używa się gorszej, tańszej jakości oliwy, bo to właśnie zawartość kwasu oleinowego oraz polifenoli, o których pisaliśmy przy okazji hydroksytyrozolu i oleuropeiny, decyduje o realnej wartości produktu.
Skwalan, czyli oliwa po dodatkowym etapie przetworzenia
Część naszych kosmetyków zawiera skwalan, składnik blisko związany ze skwalenem, o którym pisaliśmy w osobnym artykule jako naturalnym lipidzie, którego ilość w skórze spada z wiekiem. Skwalen, w swojej naturalnej formie, jest jednak związkiem niestabilnym, szybko utleniającym się pod wpływem powietrza i światła, co czyniłoby go trudnym w użyciu w gotowym kosmetyku o dłuższym terminie przydatności.
Dlatego w przemyśle kosmetycznym skwalen pozyskany z oliwy z oliwek poddaje się procesowi uwodornienia, w wyniku którego powstaje skwalan, chemicznie bardzo zbliżony, ale znacznie bardziej stabilny związek, odporny na utlenianie. To właśnie skwalan, a nie sam skwalen, znajdziesz w składzie większości trwałych kosmetyków, w tym naszych, i to on odpowiada za znane z reklam, jedwabiste, szybko wchłaniające się wykończenie na skórze.
Ekstrakt z liści oliwnych, osobna droga tego samego drzewa
Nie wszystkie cenne składniki pochodzą z samego owocu. Liście drzewa oliwnego są bogate w oleuropeinę, o której pisaliśmy przy okazji jej właściwości przeciwutleniających i łagodzących. Do produkcji ekstraktu liście poddaje się suszeniu, a następnie ekstrakcji, najczęściej przy użyciu wody lub łagodnego rozpuszczalnika, w wyniku czego powstaje skoncentrowany ekstrakt, dodawany do receptur kosmetycznych osobno, niezależnie od samej oliwy z owoców.
Od surowca do gotowego produktu
Gotowy kosmetyk, taki jak krem, to zwykle emulsja, czyli połączenie fazy tłuszczowej, opartej właśnie na oliwie, skwalanie czy innych olejach roślinnych, z fazą wodną, zawierającą składniki rozpuszczalne w wodzie, takie jak ekstrakty roślinne czy substancje nawilżające jak miód, o którym pisaliśmy przy okazji kremu do rąk. Obie fazy łączy się przy użyciu emulgatora, składnika pozwalającego wodzie i tłuszczowi pozostać stabilnie wymieszanymi, zamiast rozdzielać się z czasem w słoiczku.
Gotowe produkty, podobnie jak nasza oliwa spożywcza, pakowane są w opakowania chroniące przed światłem, które przyspiesza degradację zarówno tłuszczów, jak i wrażliwych na utlenianie przeciwutleniaczy, dokładnie z tego samego powodu, dla którego dobra oliwa butelkowana jest w ciemne szkło.
Podsumowanie
Droga od oliwy z oliwek do gotowego kosmetyku jest dłuższa i bardziej techniczna, niż mogłoby się wydawać, obejmuje dodatkowe etapy przetworzenia, takie jak stabilizacja skwalenu do postaci skwalanu czy ekstrakcja oleuropeiny z liści, a także proces emulgowania łączący fazę tłuszczową z wodną. Mimo tych dodatkowych kroków, punkt wyjścia pozostaje ten sam co w kuchni: jakość surowca decyduje o jakości efektu końcowego.