Przejdź do głównej treści

10% rabatu na pierwsze zamówienie po rejestracji (nie dotyczy produktów objętych promocją)

darmowa dostawa od 140 zł

Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Wyniki badań laboratoryjnych naszej oliwy Picual: co naprawdę mówią

653 mg/kg polifenoli. Wyniki laboratoryjne naszej oliwy Picual i uczciwe porównanie cen

Zamiast opowiadać w ogólnikach o jakości naszej oliwy Picual od Palacio de los Olivos, postanowiliśmy pokazać Wam wyniki niezależnych badań laboratoryjnych. To wyniki Laboratorio Tello z Jaén, hiszpańskiego laboratorium akredytowanego przez ENAC i uznawanego przez Międzynarodową Radę Oliwną (COI) w zakresie badań jakości, czystości i zanieczyszczeń oliwy. Pierwsze badanie wykonano na próbce oliwy Picual ze zbioru 2025, przesłanej do laboratorium przez producenta pod koniec października 2025 roku, czyli z samego początku zbiorów. Drugie, w grudniu 2025 roku, na próbce z innego zbiornika tego samego zbioru. Trzecie, w lipcu 2026 roku, na oliwie już rozlanej do zamkniętych butelek, z partii, która jest obecnie w naszym sklepie. Poniżej wyjaśniamy, co te liczby oznaczają, a także czego z nich wyczytać nie można.

Pełne raporty z badań udostępniamy na życzenie. Wystarczy napisać do nas e-mail lub wiadomość na czacie, a prześlemy je Wam.

Co dokładnie zbadano

Certyfikat obejmuje kilkadziesiąt różnych oznaczeń: parametry podstawowe decydujące o kategorii extra virgin, takie jak kwasowość i liczba nadtlenkowa, skład kwasów tłuszczowych i steroli, który potwierdza autentyczność oliwy, zawartość polifenoli, stabilność oksydacyjną, a także szeroki panel przesiewowy obejmujący kilkaset pestycydów, metale ciężkie, aflatoksyny, ftalany oraz syntetyczne przeciwutleniacze. To znacznie więcej niż minimum wymagane do sprzedaży oliwy jako extra virgin.

Jedna uczciwa uwaga na początek: laboratorium bada zawsze konkretną próbkę. Oznaczenie próbki to ten sam kod, który znajdziecie na etykiecie: S102501 oznacza według producenta oliwę ze zbioru z października 2025 roku ze zbiornika numer 1, S102506 ze zbiornika numer 6, a S102503 ze zbiornika numer 3. Oliwa z tego samego zbioru leży w kilku zbiornikach i jest rozlewana w różnych terminach, dlatego cieszy nas, że wyniki z trzech zbiorników są do siebie bardzo zbliżone. Na Waszej butelce może widnieć jeszcze inny numer zbiornika, bo kolejne dostawy pochodzą z różnych zbiorników tego samego zbioru. Wszystkie trzy badania pokazują, jakiej jakości jest oliwa z tego zbioru.

Drugi raport ma nieco węższy zakres niż pierwszy. Nie obejmuje między innymi steroli, pirofeofityny ani ftalanów, dlatego przy tych parametrach poniżej opieramy się na pierwszym badaniu. Trzeci raport znów obejmuje sterole, a dodatkowo węglowodory olejów mineralnych.

Świeżość i jakość: parametry, które decydują o kategorii extra virgin

Kwasowość wyniosła 0,16 procent, przy unijnym limicie 0,8 procent dla oliwy extra virgin, czyli pięciokrotnie mniej niż dopuszczalna granica. Liczba nadtlenkowa, która mówi o stopniu utlenienia tłuszczu, wyniosła 9,5 przy limicie 20. Wskaźniki spektrofotometryczne K270 i K232, dodatkowo potwierdzające świeżość, również zmieściły się poniżej dopuszczalnych wartości. W drugim badaniu, z grudnia, kwasowość wyniosła 0,17 procent, a liczba nadtlenkowa zaledwie 1,8.

Trzecie badanie wykonano w lipcu 2026 roku, około ośmiu miesięcy po zbiorze, na oliwie zamkniętej w butelkach. Kwasowość wyniosła 0,15 procent, a liczba nadtlenkowa 3,6. Wskaźniki K270 i K232 były nieco wyższe niż tuż po zbiorze, co przy oliwie przechowywanej przez kilka miesięcy jest naturalne, ale nadal mieściły się w normie dla oliwy extra virgin.

Dwa mniej znane parametry mówią sporo o tym, jak oliwa była traktowana po tłoczeniu. Zawartość estrów etylowych była niższa niż 10 mg/kg przy limicie 35, a pirofeofityny A poniżej 0,5 procent. Wysokie wartości obu tych wskaźników zdradzają oliwę z przejrzałych lub fermentujących oliwek albo oliwę starą i przechowywaną w złych warunkach. Tutaj są one na poziomie, jakiego oczekuje się od bardzo świeżej oliwy.

Test stabilności oksydacyjnej metodą Rancimat wykazał 59 godzin w temperaturze 110°C, a w drugim i trzecim badaniu ponad 70 godzin w temperaturze 100°C. Tych liczb nie należy porównywać wprost, bo test przeprowadzono w różnych temperaturach, ale oba wyniki są wysokie. To wynik charakterystyczny dla odmiany Picual, która jest naturalnie jedną z najbardziej stabilnych odmian oliwek. Oznacza on, że oliwa dobrze znosi upływ czasu i dłużej zachowuje swoje walory, choć oczywiście tylko wtedy, gdy jest dobrze przechowywana (pisaliśmy o tym w artykule jak przechowywać oliwę z oliwek).

Autentyczność: czy w butelce jest tylko oliwa

Mniej widoczny, ale bardzo ważny jest profil steroli oraz skład kwasów tłuszczowych. Oba są w pełni zgodne z normami dla czystej oliwy z oliwek. To badanie w praktyce potwierdza, że oliwy nie zmieszano z tańszymi olejami roślinnymi, czego nie da się stwierdzić samym smakiem czy wyglądem. Kwas oleinowy stanowi około 80 procent wszystkich kwasów tłuszczowych (79,21, 80,14 i 79,75 procent w trzech badaniach), a kwas linolowy, bardziej podatny na utlenianie, niecałe 3 procent. Właśnie taki skład, razem z polifenolami, odpowiada za wysoką stabilność tej oliwy.

Test na obecność syntetycznych przeciwutleniaczy, takich jak BHA, BHT czy galusan propylu, dał wynik poniżej progu wykrywalności. Stabilność tej oliwy wynika więc z jej naturalnego składu, a nie z dodatków.

Polifenole: wysoki wynik i jedno ważne zastrzeżenie

Łączna zawartość polifenoli wyniosła 653 miligramy na kilogram w pierwszym badaniu i 648 miligramów na kilogram w drugim i 633 miligramy na kilogram w trzecim, we wszystkich przypadkach zmierzona metodą Folina i Ciocalteu. To wysoki wynik, typowy dla wcześnie zbieranej oliwy Picual, która należy do odmian najbogatszych w polifenole. Odpowiada on za wyraźną goryczkę i pikantność, o których pisaliśmy w artykule poświęconym polifenolom.

Najbardziej cieszy nas wynik trzeciego badania. Polifenole z czasem naturalnie się rozkładają, dlatego ważne jest nie tylko to, ile ich jest tuż po tłoczeniu, ale też ile zostaje w oliwie, która trafia do Waszej kuchni. Po około ośmiu miesiącach od zbioru, w zamkniętych butelkach, wynik był tylko o około 3 procent niższy niż w pierwszym badaniu. To dobry znak, że oliwa długo zachowuje swój charakter i właściwości.

Zastrzeżenie, którego wiele sklepów nie robi, a my uważamy je za ważne: ta liczba nie jest tym samym, co próg unijnego oświadczenia zdrowotnego. Oświadczenie o ochronie lipidów krwi przed stresem oksydacyjnym dotyczy konkretnych związków, czyli hydroksytyrozolu i jego pochodnych, w ilości co najmniej 5 miligramów na 20 gramów oliwy. Mierzy się je inną metodą (HPLC). Metoda Folina i Ciocalteu mierzy wszystkie związki fenolowe łącznie, więc jej wyniku nie można wprost porównywać z tym progiem. Dla tej oliwy nie mamy badania metodą HPLC, dlatego nie twierdzimy, że oliwa ten próg spełnia. Warto też wiedzieć, że pomiar polifenoli nie wchodzi w zakres akredytacji laboratorium, co certyfikat uczciwie zaznacza.

Czystość: pestycydy, metale ciężkie i inne zanieczyszczenia

Panel badań obejmował kilkaset substancji czynnych stosowanych w rolnictwie i dla wszystkich z nich wynik był poniżej progu wykrywalności metody. To samo dotyczy metali ciężkich, takich jak ołów, arsen czy rtęć, ftalanów, które mogą przenikać do żywności z tworzyw sztucznych, wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych oraz aflatoksyn, czyli toksyn pleśniowych. Wszystkie wyniki mieszczą się wyraźnie poniżej dopuszczalnych limitów. Część z tych badań, na przykład aflatoksyny, laboratorium wykonuje poza zakresem akredytacji i również to zaznacza w certyfikacie. W trzecim badaniu ponownie sprawdzono kilkaset pestycydów, z takim samym wynikiem, a także węglowodory olejów mineralnych, które mogą przenikać do oliwy z maszyn i opakowań. Ich zawartość była poniżej progu oznaczalności.

Jak to wygląda na tle rynku

W Polsce coraz głośniej reklamuje się oliwy pozycjonowane jako wysokopolifenolowe, sprzedawane niemal jak suplement diety, nierzadko w cenie przekraczającej 130 złotych za pół litra. Porównując takie oferty, warto zadać jedno proste pytanie: jaką metodą zmierzono polifenole i czy wynik dotyczy partii, którą kupujecie. Różne metody dają różne liczby, a sama wartość w miligramach, bez informacji o metodzie, laboratorium i partii, niewiele mówi.

Nasza oliwa Picual od Palacio de los Olivos kosztuje mniej niż 70 złotych za 500 mililitrów. Pochodzi od konkretnego, rodzinnego producenta z własnym gajem na wulkanicznej ziemi w okolicach Almagro (więcej o tym miejscu w artykule o historii Palacio de los Olivos), a pełne raporty z badań udostępniamy na życzenie. Nie chcemy podważać jakości cudzych produktów, których sami nie badaliśmy. Chcemy pokazać, że wysoka zawartość polifenoli i pełna przejrzystość nie muszą oznaczać ceny suplementu.

Dlaczego pokazujemy to zamiast tylko obiecywać

W poprzednich artykułach pisaliśmy o tym, jak wiele oliw w polskich sklepach nie do końca spełnia to, co obiecuje etykieta (co oznacza extra virgin), oraz o tym, że nie każdy medal na oliwie znaczy tyle samo (o nagrodach Palacio de los Olivos). Ten sam standard stosujemy wobec siebie. Zamiast prosić Was o zaufanie na słowo, pokazujemy wyniki z niezależnego laboratorium, razem z ich ograniczeniami, a pełne raporty wysyłamy każdemu, kto o nie poprosi, żebyście mogli samodzielnie ocenić, czy nasza oliwa zasługuje na swoją cenę.

Podsumowanie

Oliwa Picual od Palacio de los Olivos ze zbioru 2025 ma bardzo niską kwasowość, wskaźniki świeżości na poziomie bardzo młodej oliwy, potwierdzoną autentyczność i wysoką stabilność oksydacyjną. Zawiera ponad 630 miligramów polifenoli na kilogram, także po ośmiu miesiącach od zbioru, a w szerokim panelu badań nie wykryto pestycydów, metali ciężkich ani innych zanieczyszczeń powyżej dopuszczalnych limitów. Nie twierdzimy więcej, niż pokazują certyfikaty, i właśnie dlatego chętnie udostępniamy je w całości każdemu, kto o nie poprosi. Oliwę Picual Palacio de los Olivos znajdziecie w naszym sklepie, także w zestawie degustacyjnym trzech odmian razem z Arbequiną i Arbosaną.