Przejdź do głównej treści

10% rabatu na pierwsze zamówienie po rejestracji (nie dotyczy produktów objętych promocją)

darmowa dostawa od 140 zł

Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Jak zmienić rutynę pielęgnacyjną zimą i latem

  • dodano: 10-09-2026
Jak zmienić rutynę pielęgnacyjną zimą i latem

Skóra nie funkcjonuje w próżni, reaguje na temperaturę, wilgotność powietrza i nasłonecznienie, a te warunki potrafią się diametralnie różnić między styczniem a lipcem. Warto dostosować rutynę pielęgnacyjną do pory roku, zamiast używać przez cały rok dokładnie tych samych produktów w tych samych ilościach.

Zimą, więcej ochrony przed wysuszeniem

Zimne powietrze na zewnątrz oraz suche, ogrzewane powietrze w pomieszczeniach to podwójne uderzenie w barierę lipidową skóry, znacząco podnoszące transepidermalną utratę wody, o której pisaliśmy w osobnym artykule. To dobry moment, żeby sięgnąć po bogatsze, bardziej okluzyjne produkty, olejek regenerujący na noc czy bardziej skoncentrowany krem, taki jak nasz krem Olivita, zamiast lżejszych formuł stosowanych latem.

Zimą warto też nie zapominać o dłoniach i ustach, dwóch obszarach najbardziej narażonych na przesuszenie przy niskich temperaturach i częstym kontakcie z wodą. Krem do rąk z miodem i propolisem oraz balsam do ust to w tym sezonie właściwie codzienna konieczność, a nie dodatek.

Latem, lekkość i priorytet dla ochrony przeciwsłonecznej

Latem skóra produkuje więcej sebum, a ciężkie, okluzyjne kosmetyki mogą sprawiać wrażenie zbyt tłustych i duszących. To dobry moment na zamianę bogatego kremu na lżejszy suchy olejek rozświetlający na dzień, szybko się wchłaniający i niepozostawiający uczucia ciężaru na skórze w upalne dni.

Prawdziwym priorytetem lata jest jednak ochrona przeciwsłoneczna, o czym przypominamy niemal w każdym artykule o pielęgnacji. Nasz krem z likopenem i filtrem SPF15 to jeden z niewielu naszych kosmetyków, który faktycznie chroni przed promieniowaniem UV, a nie tylko wspiera skórę w radzeniu sobie ze skutkami jego działania, dlatego latem to on, a nie sam olejek czy serum, powinien być podstawą porannej rutyny.

Wiosna i jesień, okresy przejściowe

W okresach przejściowych najlepiej po prostu obserwować własną skórę i reagować na jej bieżące potrzeby, zamiast sztywno trzymać się kalendarza. Jeśli skóra zaczyna czuć się ściągnięta i sucha, to znak, żeby stopniowo wprowadzać bogatsze produkty, zanim zrobi się naprawdę zimno. Jeśli latem, mimo lżejszych kosmetyków, wciąż czujesz przetłuszczenie, warto ograniczyć ilość produktu, zamiast całkowicie z niego rezygnować.

Podsumowanie

Sezonowa zmiana rutyny pielęgnacyjnej sprowadza się w praktyce do prostej zasady: zimą więcej ochrony przed wysuszeniem, cięższe formuły i szczególna uwaga na dłonie oraz usta, latem lżejsze produkty i priorytet dla ochrony przeciwsłonecznej. Reszta to kwestia obserwacji własnej skóry i dostosowania ilości oraz rodzaju kosmetyków do tego, czego akurat potrzebuje, a nie sztywnego trzymania się jednego zestawu produktów przez cały rok.