To jedno z pytań, które słyszymy najczęściej, zaraz po podstawowym pytaniu o samą rutynę pielęgnacyjną, o której pisaliśmy w poprzednim artykule. Serum czy krem, a może jedno i drugie, i jeśli tak, to co najpierw? Odpowiedź jest prostsza, niż mogłoby się wydawać, wystarczy zrozumieć, do czego służy każdy z tych produktów.
Czym różni się serum od kremu
Podstawowa różnica leży w konsystencji i stężeniu składników aktywnych. Serum ma zwykle lekką, płynną formułę, o wyższym stężeniu substancji odżywczych i regenerujących niż krem, ale bez dodatku ciężkich substancji okluzyjnych, które tworzą warstwę ochronną na powierzchni skóry. Dzięki lekkiej konsystencji serum wnika szybciej i głębiej w naskórek, dostarczając skoncentrowaną dawkę aktywnych składników tam, gdzie są najbardziej potrzebne.
Krem ma za zadanie coś innego, przede wszystkim nawilżyć i uszczelnić skórę, tworząc na jej powierzchni warstwę ograniczającą utratę wody. To gęstsza formuła, która działa bardziej powierzchniowo, ale za to skuteczniej zatrzymuje wilgoć przez dłuższy czas.
Czy potrzebujesz obu naraz
Niekoniecznie, i to zależy głównie od potrzeb Twojej skóry oraz tego, ile czasu chcesz poświęcać na pielęgnację. Jeśli Twoja skóra jest w dobrej kondycji i nie ma szczególnych potrzeb, sam dobry krem nawilżający, taki jak nasz krem La Chinata na dwadzieścia cztery godziny, w zupełności wystarczy jako jeden z trzech kroków opisanych w poprzednim artykule.
Serum warto dołożyć, gdy zależy Ci na dodatkowym, celowanym wsparciu, na przykład przy oznakach zmęczenia skóry, pierwszych zmarszczkach czy potrzebie intensywniejszej regeneracji. Nasze serum naprawcze na bazie oliwy z oliwek, z certyfikatem Ecocert, zostało pomyślane właśnie jako taki dodatkowy, skoncentrowany krok, a nie zamiennik kremu.
W jakiej kolejności je nakładać
Tu obowiązuje jedna, prosta zasada kosmetologiczna: od tekstury najlżejszej do najcięższej. Najpierw oczyszczona skóra, potem serum, na końcu krem. Powód jest praktyczny: gdybyś nałożyła najpierw gęsty krem, tworzy on na powierzchni skóry warstwę, przez którą lekkiemu, wodnistemu serum trudniej się przebić i wniknąć głębiej. Nakładając serum jako pierwsze, dajesz mu szansę na pełne wchłonięcie, a dopiero potem krem domyka całość, zatrzymując nawilżenie na dłużej.
W praktyce wygląda to tak: oczyszczanie, chwila na wchłonięcie się wody z twarzy, serum, ponownie chwila na wchłonięcie, a na końcu krem. Cała rutyna zajmuje niewiele więcej czasu niż samo nałożenie kremu, a efekt jest zauważalnie lepszy.
Rano czy wieczorem
Oba produkty można stosować zarówno rano, jak i wieczorem, choć wiele osób decyduje się na serum głównie wieczorem, kiedy skóra ma więcej czasu na regenerację bez konieczności nakładania na wierzch jeszcze makijażu czy filtra przeciwsłonecznego. To jednak kwestia indywidualnych preferencji, a nie sztywnej zasady, jeśli wolisz stosować serum również rano, nic nie stoi na przeszkodzie.
Podsumowanie
Serum i krem nie konkurują ze sobą, tylko się uzupełniają, jeden dostarcza skoncentrowane składniki aktywne, drugi zatrzymuje nawilżenie na dłużej. Nie każdy potrzebuje obu naraz, ale jeśli zdecydujesz się na taki dwustopniowy krok pielęgnacyjny, pamiętaj o prostej zasadzie, najpierw lżejsza konsystencja, potem cięższa, czyli najpierw serum, na końcu krem.